21 października 2026
Historia Fundacji Penumbra Polska Anny Szabowskiej-Walaszczyk

Czas na kolejną bohaterkę cyklu Zwykli Niezwykli – poznaj Annę Szabowską-Walaszczyk i jej Fundację Penumbra Polska.
Gdybym miała polecić proste, codzienne nawyki wspierające zdrowie mózgu każdemu studentowi czy pracownikowi, wskazałabym na trzy rzeczy: sen, ruch i relaksację.
dr Anna Szabowska-Walaszczyk
wydział Psychologii USWPS w Sopocie
Zanim powstała moja Fundacja, przez kilkanaście lat pracowałam w biznesie, głównie w obszarze HR i employer brandingu. To tam nauczyłam się zarządzania projektami, strategii i marketingu, również na poziomie międzynarodowym - doświadczenia te okazały się bezcenne, gdy w moim życiu przyszedł czas na nowe wyzwanie. W październiku minął dokładnie rok, odkąd do życia powołana została Fundacja Penumbra Polska. Jako organizacja pozarządowa zajmujemy się profilaktyką zdrowia mózgu oraz wsparciem psychologicznym i edukacyjnym dla osób z chorobami neurologicznymi i ich opiekunów rodzinnych. Działamy głównie wirtualnie, nie mając jeszcze stacjonarnej placówki, za to blisko współpracujemy z wieloma partnerami i lokalnymi pomorskimi instytucjami. W ciągu tego pierwszego roku zrobiliśmy niezwykle dużo, choć nasze działania skupiają się nie na bezpośredniej pomocy finansowej czy rzeczowej, lecz na edukacji, budowaniu świadomości, profilaktyce i wsparciu.
Nasza nazwa, Penumbra, dla wielu brzmi tajemniczo. Pierwotnie słowo to wywodzi się z astronomii i oznacza strefę półcienia, obszar przyćmionego światła na granicy całkowitego zaćmienia. W medycynie natomiast penumbra to tkanka mózgowa otaczająca ognisko udaru, czyli obszar, który uległ niedotlenieniu i jest zagrożony, ale przy szybkiej reakcji wciąż ma szansę na uratowanie i pełną regenerację. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tym pojęciu, poczułam, że idealnie oddaje ono sens naszej misji. Działamy w pewnej społecznej i systemowej szarej strefie polskiej opieki zdrowotnej, by nieść pomoc tam, gdzie wciąż jest nadzieja na naprawę. W przeciwieństwie do pacjentów onkologicznych, którzy otrzymują kartę DiLO i jasną ścieżkę leczenia, osoby po udarach często trafiają w próżnię. Wypis ze szpitala bywa suchym dokumentem z zaleceniem brania leków na rozrzedzenie krwi, zdrowego odżywiania i wizytą u neurologa wyznaczoną za pół roku, a na rehabilitację z NFZ czeka się nieraz rok. Ta szara strefa braku skoordynowanej opieki to przestrzeń, w której chcemy być wsparciem.
Naszą pracę opieramy na trzech kluczowych filarach. Pierwszym jest wspieranie osób z chorobami neurologicznymi, przede wszystkim po udarach oraz z demencją, co bezpośrednio wiąże się z rosnącymi wyzwaniami starzejącego się społeczeństwa. Drugim, niezwykle bliskim mojemu sercu, jest wsparcie dla opiekunów rodzinnych, czyli bliskich, którzy biorą na siebie ciężar opieki. Trzecim filarem jest profilaktyka zdrowia mózgu, która w Polsce wciąż traktowana jest po macoszemu.
Pierwszym z naszych dużych przedsięwzięć był ogólnopolski projekt badania i raport „Kanapka w biznesie”. Dotyczył on tzw. „pokolenia kanapki”, a więc osób aktywnych zawodowo, które są ściśnięte obowiązkami z każdej strony: jednocześnie wychowują dorastające dzieci i opiekują się starzejącymi się, chorymi rodzicami lub innymi bliskimi. Chcieliśmy nagłośnić wyzwania, z jakimi zmagają się oni na rynku pracy. O ile w firmach znormalizowano już wsparcie dla młodych rodziców - mamy urlopy opiekuńcze, kluby młodego rodzica czy programy mentoringowe dla mam - o tyle opieka nad chorym seniorem wciąż stanowi tabu. Z naszych badań wynika, że zaledwie 10% ankietowanych czuje się komfortowo, by porozmawiać ze swoim menedżerem o wyzwaniach opiekuńczych. Wielu pracowników wprost przyznaje, że boi się zwolnienia z pracy, jeśli poprosi o wolne na wyjście z babcią czy ojcem do lekarza. Stres u tych osób jest na skrajnie wysokim poziomie, ich priorytety to opieka i praca, potem rodzina, a na samym szarym końcu własne zdrowie i potrzeby, przez co zwykłe wyjście do kina staje się wyzwaniem nie do pokonania. Nasz raport i towarzyszące mu publikacje miały pomóc pracodawcom zrozumieć tę rosnącą potrzebę i wdrożyć odpowiednie praktyki.
Kolejnym filarem stało się bezpłatne Pogotowie Psychologiczne. Choć z założenia kierowane do chorych i ich bliskich, w praktyce korzystają z niego głównie opiekunowie, najczęściej ci na początku drogi lub ci mający poczucie bycia na granicy wytrzymałości. Oferujemy tu porady i wsparcie informacyjne, nie tyle w formie pełnych sesji terapeutycznych, ile doraźnych konsultacji. Są one kluczowe na samym początku tej trudnej drogi, gdy chory wraca do domu, a rodzina nie ma pojęcia, jak zorganizować opiekę, z jakimi objawami się zmierzy (jak choćby z anozognozja, czyli stanem gdzie chory w ogóle nie ma świadomości swojego deficytu) i jak dać sobie samym prawo do odpoczynku i skorzystania z opieki wytchnieniowej.
Z kolei dzięki grantowi od miasta Gdańsk zrealizowaliśmy projekt „Zdrowie zaczyna się w głowie”. Prowadzimy warsztaty w firmach, edukując decydentów, menedżerów i pracowników na temat profilaktyki mózgu. Przełamujemy mity i udowadniamy, że demencja to nie „naturalny element starości”, który czeka każdego, lecz poważne schorzenie. Zwracamy też uwagę na statystyki, które często wprawiają w osłupienie: rocznie w Polsce notujemy około 90 tysięcy udarów. To więcej niż zawałów serca i jedna z trzech głównych przyczyn zgonów oraz najczęstsza przyczyna niepełnosprawności dorosłych. Do tej pory na samych szkoleniach i stoiskach edukacyjnych dotarliśmy do ponad dwóch tysięcy osób. Ludzie przychodzą na warsztaty z przekonaniem, że ich wiedza jest umiarkowana, a wychodzą z ogromną świadomością, jak bardzo zaniedbują techniki relaksacji czy sen w porównaniu do dbania o dietę.
Na co dzień w Fundacji jestem prawdziwym „człowiekiem-orkiestrą”. Zajmuję się inicjowaniem projektów, prowadzeniem warsztatów, pozyskiwaniem partnerów, pisaniem artykułów i prowadzeniem social mediów. Oczywiście przy niektórych działaniach, jak projekt gdański czy tworzenie raportów, współpracuję z trenerami i ekspertami. Początki w świecie NGO wymagają jednak dużej determinacji. Łatwo ulec złudzeniu, że wokół nie ma nikogo do pomocy, a w rzeczywistości organizacji jest sporo, ale trzeba znaleźć swoją niszę i elastycznie reagować na system grantowy, który wymusza pewną dozę rywalizacji. Do tego dochodzą bariery medialne i algorytmy platform społecznościowych, przez które bez płatnych promocji ciężko dotrzeć do beneficjentów, nawet z darmowymi warsztatami. Moje doświadczenie z biznesu i marketingu okazuje się tu kluczowe.
Moja praca w Fundacji przenika się z moją działalnością dydaktyczną na Uniwersytecie SWPS, gdzie uczę m.in. biologicznych podstaw zachowania. Uczelnia daje mi przestrzeń do kształtowania świadomości przyszłych psychologów. To możliwość, by zaszczepić w setkach młodych ludzi pasję do neuropsychologii, stwarzać im możliwości wolontariatu. Praca na uczelni umożliwia również współpracę międzynarodową i prowadzenie badań dotyczących najlepszych praktyk wspierania osób po udarze i ich opiekunów.
Gdybym miała polecić proste, codzienne nawyki wspierające zdrowie mózgu każdemu studentowi czy pracownikowi, wskazałabym na trzy rzeczy: sen, ruch i relaksację. W Polsce popularne jest przekonanie, że problemy z pamięcią to naturalna część starości. Jednak jako normę powinniśmy traktować postacie jak David Attenborough, który ukończył sto lat zachowując sprawność poznawczą. Wokół zdrowia mózgu jest wiele mitów. Jesteśmy zewsząd bombardowani reklamami aplikacji do ćwiczenia mózgu i sudoku. Tymczasem kluczem jest zdrowie metaboliczne, kontrola ciśnienia, cukrzycy i cholesterolu. Sen jest potężnie niedoceniany, chociaż to czas intensywnego oczyszczania mózgu z ubocznych produktów przemiany materii i regulacji hormonów sytości. Badania pokazują, że za krótki sen, trwający tylko 5-6 godzin, drastycznie zwiększa ryzyko otyłości i zawału serca, udaru. Z kolei aktywność fizyczna i unikanie siedzącego trybu życia to najlepszy trening dla mózgu. Podczas ruchu wydzielają się egzerkiny, czyli substancje (m.in. białka), które realnie wpływają na rozwój hipokampa i grubość kory czołowej. Regularny spacer na świeżym powietrzu zrobi dla naszego umysłu więcej niż najlepsza aplikacja logiczna, choć oczywiście nauka nowych umiejętności przez całe życie jest również ważna
Jak można się włączyć w nasze działania lub nas wesprzeć? Przede wszystkim poprzez budowanie wspólnych projektów i szerzenie wiedzy. Jeśli ktoś w naszej społeczności uczelnianej ma pomysł na badania naukowe czy innowacyjny projekt, gorąco zapraszam do kontaktu. Zachęcam również do śledzenia naszych profili na LinkedInie, Facebooku i Instagramie. Każde udostępnienie i rozmowa przybliża nas do budowania bardziej świadomego środowiska. Ten pierwszy rok utwierdził mnie w jednym – to, co robimy, ma głęboki, namacalny sens.
FUNDACJA PENUMBRA POLSKA
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61580930773823
Instagram: https://www.instagram.com/fundacjapenumbrapolska/
LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/fundacja-penumbra-polska
Strona www: https://fundacjapenumbra.pl/
Adres email: [email protected]